Moja strategia i wygrana w Ellas Riches
Testowałem slot Ellas Riches od ReelNRG, który miał premierę 20.01.2017. RTP wynoszące 95,04% oraz zmienność Wysoka dają sporo przestrzeni na eksperymentowanie ze strategią. Po kilku rundach ostrożnej gry w końcu trafiłem coś, co naprawdę dało mi wiarę w ten slot. Wygrana 242 zł poczułem się naprawdę zadowolony – to był wynik, na który czekałem! Stawki zaczynają się od 0,01$ do 150$, więc masz możliwość dostosowania poziomu ryzyka do swoich preferencji. Skorzystaj z naszego kalkulatora, aby obliczyć, ile możesz wygrać przy danej stawce. Pamiętaj, że maksymalna stawka wynosi 150$.
Oblicz maksymalną wygraną w Ellas Riches!
Graj za darmoEllas Riches – poznaj bonusowe funkcje i symbole
W bonusowej grze mogę liczyć na szereg cennych wygranych. Aktywuje się ona, kiedy trafię odpowiednią kombinację symboli, a każda runda daje mi nowe możliwości. Czekam na moment, gdy Wild trafi w odpowiednie miejsce i zrobi magię. Gdy tylko zobaczę na ekranie Scattery, wiem, że to czas na wielkie wygrane! W tej grze frysiny uruchamiają się po trafieniu trzech symboli Scatter. Szukasz gry podobnej do Ellas Riches o zmienności Wysoka? Sprawdź Milady X2 – możesz znaleźć coś jeszcze lepszego!
## Ellas Riches - Dałem się skusić na greckie bóstwa i… Zobacz, co z tego wyszło!
Słyszeliście o Ellas Riches? Ja przyznam szczerze, że tytuł jakoś szczególnie wcześniej mi w oczy się nie rzucał. Ale, jak to w życiu bywa, reklama dźwignią handlu – i mnie dopadła, gdzieś na forum slotowym ktoś rzucił, że „warto zerknąć”. No i zerknąłem. A że jestem typem gracza, który lubi sam na własnej skórze sprawdzić, co w trawie piszczy, to postanowiłem wrzucić parę groszy i zobaczyć, czy te greckie bóstwa faktycznie takie bogate w bonusy, jak obiecują.
Poniżej moje wrażenia po kilku godzinach spędzonych z Ellas Riches. Przygotujcie się na konkretną dawkę szczerości, bo ja w te marketingowe bajki dawno przestałem wierzyć. Powiem wam, jak jest – bez owijania w bawełnę.
Pierwsze wrażenie? Trochę chaos, ale z potencjałem.
Odpalając Ellas Riches, pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to… no cóż, trochę bałagan na ekranie. Masa symboli, jaskrawe kolory, ta grecka tematyka – wszystko narzuca się na raz. Spodziewałem się czegoś bardziej eleganckiego, może w stylu starożytnej Grecji, a dostałem raczej taką festyniarską wersję Olimpu.

Ale wiecie co? Nie skreśliłem tej gry od razu. Coś w tym chaosie jednak przyciągało wzrok. Może ta cała mitologia grecka ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się dać temu szansę. Na szczęście, po chwili zabawy, ten początkowy chaos zaczyna układać się w całość i można w miarę szybko ogarnąć, o co w tym wszystkim chodzi. Jedno jest pewne – nudno na pewno nie jest, a to już coś na plus, prawda?
Mechanika gry – bez rewolucji, ale sprawnie działa.
Mechanicznie Ellas Riches nie jest jakąś kosmiczną innowacją.
Ot, klasyczny slot 5-bębnowy z liniami wygrywającymi. Nie liczyłem dokładnie, ile ich jest, ale wydaje mi się, że standardowo – kilkanaście, może dwadzieścia. Symbole kręcą się płynnie, gra działa responsywnie, nie zauważyłem żadnych zacięć czy problemów technicznych, co w dzisiejszych czasach to już standard, ale warto o tym wspomnieć. Stawki można regulować w dość szerokim zakresie, więc zarówno low-rollerzy, jak i gracze z większym budżetem znajdą coś dla siebie.
Nie ma tu jakichś skomplikowanych mini-gier czy mechanizmów, wszystko jest dość proste i przejrzyste. Może dla niektórych to minus, bo lubią kombinować i szukać skomplikowanych strategii, ale dla mnie to akurat plus – odpalam, gram i nie muszę się zastanawiać, co poeta miał na myśli. Prosta, solidna mechanika – nic więcej, nic mniej.
Symbole i ich moc – bogowie szczodrzy, boginie… też.
Symbole w Ellas Riches to cała plejada greckich bogów i bóstw.
Mamy Zeusa, Posejdona, Hadesa, Atenę, Afrodytę – cała śmietanka Olimpu. Do tego dorzucono symbole karciane, ale w takim trochę stylizowanym wydaniu, żeby pasowały do tematyki. Najwięcej oczywiście płacą bogowie, co nie powinno nikogo dziwić. Najbardziej hojny jest Zeus, jak to na króla bogów przystało. Ale i boginie potrafią sypnąć groszem, szczególnie Afrodyta – symbol miłości i piękna, jak widać, również miłości do graczy.
Fajne jest to, że symbole są dobrze narysowane, rozpoznawalne, choć momentami trochę zbyt krzykliwe. Ale w sumie pasuje to do całościowego, lekko festyniarskiego klimatu gry. Trzeba przyznać, że graficznie gra jest na przyzwoitym poziomie, choć do arcydzieła to jej daleko.
Bonusy – tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa! (I potencjalny zarobek)
No i doszliśmy do punktu kulminacyjnego, czyli bonusów. W Ellas Riches mamy ich kilka i to one robią całą robotę.
Przede wszystkim – symbole Wild, które zastępują inne symbole i ułatwiają wygrywanie. Standard, ale zawsze mile widziany. Prawdziwa gratka zaczyna się, gdy trafimy symbole Scatter. Trzy Scattery uruchamiają rundę bonusową z darmowymi spinami. I to nie byle jakimi spinami! W rundzie bonusowej aktywuje się specjalny mnożnik wygranych, który może naprawdę konkretnie podbić nasze wygrane. Pamiętam, jak podczas moich testów trafiłem rundę bonusową z mnożnikiem x5… Powiem wam, serce zaczęło mi bić szybciej, a na koncie pojawiła się całkiem miła sumka.
Oprócz darmowych spinów, gra oferuje też mini-grę bonusową, gdzie zbieramy monety i mnożymy wygrane. Nie jest to może jakiś przełomowy bonus, ale dodatkowo urozmaica rozgrywkę i daje szansę na dorobienie paru groszy. Bonusy w Ellas Riches to zdecydowanie najmocniejsza strona tej gry i to one sprawiają, że chce się do niej wracać.
Plusy i minusy Ellas Riches – co mi się spodobało, a co mniej?
Po kilku godzinach gry mogę już śmiało wyciągnąć wnioski.
Zacznijmy od plusów, bo tych jest więcej, a przynajmniej dla mnie są ważniejsze. Przede wszystkim – bonusy. Runda darmowych spinów z mnożnikiem to prawdziwy sztos i potrafi solidnie podbić stan konta. Mechanika gry jest prosta i przejrzysta, co dla mnie jest dużym atutem. Graficznie gra jest w porządku, choć bez fajerwerków. Tematyka grecka – no cóż, to kwestia gustu, ale mi akurat przypadła do gustu. Teraz minusy. Ten początkowy chaos na ekranie może trochę odstraszać. Muzyka i dźwięki są poprawne, ale niczym się nie wyróżniają – mogłoby być lepiej.
No i może brak jakichś bardziej innowacyjnych rozwiązań w samej mechanice gry, ale to już czepianie się na siłę. Podsumowując, Ellas Riches ma więcej plusów niż minusów i jest to gra, do której chętnie wrócę.
- Plusy:
- Frajdowski runda bonusowa z mnożnikiem
- Prosta i przejrzysta mechanika
- Tematyka grecka
- Potencjał na wyższe wygrane w bonusach
- Minusy:
- Początkowy chaos na ekranie
- Średnia oprawa audio
- Brak większych innowacji
Strategie gry – czy da się tu coś wykombinować?
Bądźmy szczerzy – w slotach o strategii można mówić z przymrużeniem oka.
Ellas Riches nie jest wyjątkiem. Nie ma tu żadnej magicznej sztuczki, która zagwarantuje nam wygraną. Najważniejsze to kontrolować budżet i grać odpowiedzialnie. Można oczywiście próbować grać z różnymi stawkami, obserwować, jak gra reaguje, ale to bardziej zabawa niż realna strategia. Jedyna sensowna „strategia” to cierpliwość i czekanie na rundę bonusową. To w niej kryje się największy potencjał wygranej, więc warto być wytrwałym i nie zniechęcać się po kilku spinach bez większych sukcesów.
Pamiętajcie – to gra losowa, a szczęście jest najważniejsze. Ale kto wie, może bogowie Olimpu będą wam sprzyjać?
Ocena eksperta – czy warto zagrać w Ellas Riches?
Czas na moją subiektywną ocenę Ellas Riches. W skali 1 do 10 punktów, w poszczególnych kategoriach dałbym tak: Design – 7/10 (trochę chaotyczny, ale w sumie ok), RTP – nie sprawdzałem dokładnie, ale wydaje mi się, że standardowe, czyli powiedzmy 6.5/10 (nie zachwyca, ale też nie tragicznie), Wolatylność – oceniłbym jako średnią, 7/10 (wygrane w miarę regularne, ale i większe trafienia się zdarzają), Bonusy – 8.5/10 (bonusy są mocne i dają frajdę), Potencjał wygranej – 7.5/10 (można coś ugrać, szczególnie w bonusach).
Średnia wychodzi gdzieś w okolicach 7.3/10. Całkiem przyzwoicie, jak na slot, który początkowo nie wzbudził mojego entuzjazmu. Może to nie jest slot roku, ale na pewno wart sprawdzenia, szczególnie dla graczy, którzy lubią bonusowe rundy i tematykę mitologiczną.
Werdykt końcowy – dla kogo Ellas Riches, a dla kogo nie?
Komu poleciłbym Ellas Riches? Na pewno graczom, którzy lubią proste i przyjemne sloty bez zbędnych komplikacji.
Jeśli cenisz sobie gry z rozbudowanymi bonusami i rundami darmowych spinów – to Ellas Riches może ci się spodobać. Jeśli lubisz tematykę mitologii greckiej – tym bardziej. Komu bym odradził? Graczom, którzy szukają graficznych wodotrysków i super-nowoczesnych rozwiązań. Jeśli lubisz minimalizm i eleganckie, stonowane sloty – Ellas Riches może być dla ciebie zbyt krzykliwe. Ale jeśli jesteś otwarty na trochę chaosu i szukasz gry z potencjałem na fajne wygrane w bonusach – daj Ellas Riches szansę.
Może i bogowie Olimpu okażą się dla ciebie łaskawi, tak jak dla mnie, podczas moich testów. W każdym razie, parę godzin zabawy gwarantowane, a przy odrobinie szczęścia – może i coś więcej niż tylko zabawa.
FAQ
Slot Ellas Riches od ReelNRG, wydany 20.01.2017, umożliwia obstawianie od 0,01$ do 150$. Dzięki RTP wynoszącemu 95,04% oraz zmienności Wysoka, gra oferuje elastyczne opcje stawek, dostosowane do każdego gracza.
Tak, w Ellas Riches możesz dostosować wysokość zakładu, zaczynając od 0,01$ aż do maksymalnej stawki 150$, co czyni grę atrakcyjną zarówno dla graczy o mniejszych, jak i większych budżetach. Gra oferuje RTP 95,04%, zmienność Wysoka i potencjał wygranej do 30000 razy stawki.
Zmienność w automatach odnosi się do częstotliwości i wielkości wygranych. Sloty o niskiej zmienności oferują częstsze, ale mniejsze wygrane, natomiast te o wysokiej zmienności mogą przynieść rzadkie, ale większe wygrane.
Tak, jest to możliwe, zwłaszcza w przypadku progresywnych jackpotów. Choć wygranie takiej kwoty jest rzadkie, istnieją takie gry jak Mega Moolah, gdzie rekordowe wygrane przekraczały 10 milionów euro.